Seks, przemoc i płatki śniadaniowe…

Właściwie chciałoby się zakrzyknąć coś o “powrocie cenzury” czy “policji myśli”, niemniej na klawisze ciśnie mi się jedno słowo: hipokryzja. A o co chodzi?
A chodzi o “Gorączkę” Agnieszki Holland z 1980 roku, wyemitowaną przez egzotyczną stację telewizyjną “Puls”. Konkretnie o fragmenty, żeby nie napisać, fragmenty – wycięte beztrosko z dzieła, wysłane w to samo void(null) co elementy “Perły w koronie” Kutza.
Rozumiem, stacja TV Puls należy do zakonu Franciszkanów, u których goła – pardon – dupa Łukaszewicza może wywoływać nagłe skoki ciśnienia. I do Ruperta Murdocha z Zachodu tak Zgniłego, że przelewają tam hektolitry krwi w Prime Time, a przypadkowy kawałek brodawki piersiowej napędza lawinę pozwów. Rozumiem.
Nie rozumiem, po co stacja telewizyjna uważająca się za ostoję moralności w rozpornografizowanym świecie decyduje się na transmisję filmu, w którym, jak wszyscy wiedzą, gołe dupy są. Że zakłamywanie historii kinematografii polskiej – to jedno. Że naruszanie integralności dzieła – to drugie, ujęte zresztą w przepisach prawa autorskiego.
Nie rozumiem też, czemu kinematograficzne ujęcie – było nie było – miłości – zamiatane jest pod dywan, podczas gdy całodzienna ramówka telewizyjna epatuje przemocą? Dziury w głowie, oderwane kończyny i trzask łamanych kości są ok, ba! krzyżowanie jest ok, a bliskość jednego człowieka z drugim rażą?
Jeśli tak ma wyglądać promowanie chrześcijańskich wartości, to ja dziękuję, wolę ukrzyżowanko. W sensie, gołe dupy u Agnieszki Holland.
Dziwny jest ten świat.
———————
Wywiad z reżyserką na Gazeta.pl.

Poprawiłam, thx :)
Polecam się na przyszłość ;-)
To co zrobiono z filmem to absurd. Natomiast by wzmocnić siłę swego przekazu przerysowałeś obraz rzekomych okrucieństw w TV PULS. Owszem one są w innych stacjach Murdocka.
Pozdrawiam
Fakt, z dziurami po kulach i masakrą lekko pojechałem. Ale weź, Lunetariusie, pod przybliżające szkło dowolny film z cyklu biblijnego – sielanka, prawda? ;-)
Pozdrawiam.
z tymi filmami to jak z moja babcia – pare lat temu babcia dostawala liczne kolorowe pisma od kolezanek i po przejrzeniu podrzucala je nam – wygladaly wtedy jak sitko – kazdy deprawujacy obrazek i zdjecie byly wyciete i nie mialo znaczenia, ze wszyscy w domu byli juz pelnoletni…
po co emitowali?? zatem?
…bo pretenduja do stacji co to “kulture” rozpowszechnia?…
Co ma promowanie wartości rodzinnych do transmisji filmu po północy, nie wiem. Nie wiem też, co antyrodzinnego zawierają sceny erotyczne nadawane o takiej porze…
…że nieprokreacyjne były? Tudzież niemałżeńskie?
…to trochę jak wycinanie Telimeny z mrówkami z Pana Tadeusza…
@BlackOps i tzw. biblijne sielanki
Biblia jest – od strony opisywanych zdarzeń – jedną z najokrutniejszych opowieści, ale ma jedną rzecz, która ją wyróżnia: wybraństwo i nadzieję. Gdy poczytasz choćby księgę Hioba, gdy Bóg zsyła wszystko możliwe zło na człowieka, albo gdy nakazuje Abrahamowi złożyć ofiarę z Izaaka. Istny sadyzm!!! Przykładów można mnożyć bez liku.
Nieważne, czy wierzymy w jej przesłanie Biblii, chodzi o wydźwięk całości, który per saldo jest optymistyczny. To tak gwoli literackich walorów opowieści biblijnych :)))
to za bardzo nie dziwi… koniec koncow KOSCIOL ma za soba niezla historie wyzynania niewiniatek, palenia na stosie, krzyzowania tudziez innych tortur – ba, nawet co poniektore zakony stosowaly autookaleczanie jako forme pokuty (o ile nie stosuja nadal – nie wiem, bo do owego zrzeszenia jawnych sado-masochistow nie naleze).
a milosc – coz… milosc piekna jest, milosc uzaleznia, milosc daje rozkosz i niemalze narkotyczna ekstaze… dlatego wykleta przez kosciol i obrzucona blotem…
swoja droga, robiono jakis czas temu badania na temat tego co rodzice chetniej pozwola ogladac swoim pociechom – filmy akcji z potokami krwi, latajacymi w powietrzu konczynami, okrzykami przemocy i zgrzytaniem zebow, czy te ze scenami lozkowymi, nagimi cialami i orgazmicznymi jekami. z wynikow owych badan wychodzi na to ze przemoc jest bardziej ok, niz przyspieszony oddech kochajacej sie pary…
@mak
tak tylko krotko odnosnie milosci – ja tak sobie ostatnio podczytuje rozne dziela o roznych religiach i dzis wlasnie czytalam o milosci, seksie i osiaganiu orgazmu w islamie – “krotkotrwaly orgazm” na ziemi ma dac poglad, posmak, jak bedzie wygladac “wieczna rozkosz” po smierci, czyli nieco inne spojrzenie niz w naszej “kulturze”