Upadek konsumpcjonizmu

“Nienawidzę supermarketów” to fraza nieco zbyt mocna, ale daje pojęcie o wektorze moich uczuć do tychże. Możliwość wyboru spośród 30 rodzajów serka jest możliwością miłą, niemniej czasem potrzebny jest serek jeden, konkretny. I weź go człowieku upoluj. Czy zmywacz do paznokci. Czy inne takie.
Wszystkim obecnym w sobotę w wiadomym miejscu dziękuję za przybycie – i polecam się na przyszłość. Wszystkim nieobecnym przekazuję wyrazy nadziei, że bawili się dobrze gdzie indziej.
Specjalne podziękowania dla Młodej, która jest młoda, piękna i supportive. I piękna.
[Foto: bodajże Wigilia Bożego Narodzenia 2006 ...zgodnie z życzeniem. Jesus pwns shopping.]

najbardziej lubilam maly sklepik pod blokiem… bylo tam wszystko.. w supermarkecie marnuje duzo czasu, duzo pieniedzy a zjesc i tak nie ma co :)
…mam taki mały sklepik pod domem. Zdarza się, że zasuwam przez miasto, żeby do niego zdążyć.
Mam też supermarket trzy kilometry dalej. I jakoś o nim zapominam.
Od dwóch dni staram się w centrum stolicy dorwać rukolę. Bezskutecznie.
idz do piotra i pawla, tam zawsze jest
…wiesz, że nie wiem, gdzie jest najbliższy?
sprawdz w internecie, może ci przywiozą do domu :)
Sprawdzę, ale na razie szykuję się na dietę bogatą w tłuszcze i węglowodany – jakoś trzeba będzie te białe noce przetrwać :-)