Upadek konsumpcjonizmu

...upadło się temu wózkowi...

“Nienawidzę supermarketów” to fraza nieco zbyt mocna, ale daje pojęcie o wektorze moich uczuć do tychże. Możliwość wyboru spośród 30 rodzajów serka jest możliwością miłą, niemniej czasem potrzebny jest serek jeden, konkretny. I weź go człowieku upoluj. Czy zmywacz do paznokci. Czy inne takie.

Wszystkim obecnym w sobotę w wiadomym miejscu dziękuję za przybycie – i polecam się na przyszłość. Wszystkim nieobecnym przekazuję wyrazy nadziei, że bawili się dobrze gdzie indziej.
Specjalne podziękowania dla Młodej, która jest młoda, piękna i supportive. I piękna.

[Foto: bodajże Wigilia Bożego Narodzenia 2006 ...zgodnie z życzeniem. Jesus pwns shopping.]

~ przez Black Ops w dniu czerwiec 9, 2008.

Odpowiedzi: 6 to “Upadek konsumpcjonizmu”

  1. najbardziej lubilam maly sklepik pod blokiem… bylo tam wszystko.. w supermarkecie marnuje duzo czasu, duzo pieniedzy a zjesc i tak nie ma co :)

  2. …mam taki mały sklepik pod domem. Zdarza się, że zasuwam przez miasto, żeby do niego zdążyć.

    Mam też supermarket trzy kilometry dalej. I jakoś o nim zapominam.

    Od dwóch dni staram się w centrum stolicy dorwać rukolę. Bezskutecznie.

  3. idz do piotra i pawla, tam zawsze jest

  4. …wiesz, że nie wiem, gdzie jest najbliższy?

  5. sprawdz w internecie, może ci przywiozą do domu :)

  6. Sprawdzę, ale na razie szykuję się na dietę bogatą w tłuszcze i węglowodany – jakoś trzeba będzie te białe noce przetrwać :-)

Napisz odpowiedź