widok z okna

coś na obiektywie siedzi.

Niebo nad miastem zdaje się mieć stalowoszary kolor. Zdaje się, bo nie mogę sobie ufać. W kwestii kolorów przynajmniej.

Stoję w oknie nowego mieszkania, z papierosem w ręku, popijając stygnącą kawę. Kiedy ostatni raz spokojnie paliłem papierosa? Kiedy ostatni raz spokojnie sączyłem kawę? Czy wtedy, stojąc w oknie biurowca w chłodną, wiosenną noc?

To wszystko zdaje się być tak odległe.

Myślę o tym wszystkim, co trzeba zrobić do końca tygodnia. Myślę o tych wszystkich torbach i pudłach do rozpakowania. Myślę, że nigdy nie przywiązywałem się do miejsc ani rzeczy.

Przywiązywałem się do ludzi.

Stąd wszystkie stołeczne biurowce wyglądają śmiesznie. Namiastka city w oddali. Tak daleko, i tak blisko.

Coś mi, psia mać, siedzi na obiektywie.

~ - autor: Black Ops w dniu lipiec 5, 2009.

Odpowiedzi: 12 to “widok z okna”

  1. “Coś mi, psia mać, siedzi na obiektywie.”

    Photoshop?;) Za dużo myślisz, zostanie ci przez to fura nierozpakowanych pudeł.

  2. Ta kropka na 1,3 szerokości, na oko 1/3 wysokości foto. Nie mam pojęcia, gdzie mam sprzęt do optyki – jak znajdę, to przetrę…

  3. Black, edytuję czasem kilkaset zdjęć dziennie … ;P

  4. dobry widok nie jest zły… wolę mój… na rezerwat skarpy wisły… i baaaaaardzo daleki ursynów ;), ale też masz trochę zielonego :)

  5. i nawet palac kultury masz w tle!!! :))))

    • Ano mam… choć wcale nie wiem, czy to taki urokliwy widok ;-)

      • ee nie narzekaj, ja bym chciala taki ‘widok’ w centrum Warszawy ;), poza tym niektorzy nie maja nawet takiego, albo maja np.: na … wysypisko smieci ;)
        jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma :P

        • Nie narzekam, taki widok w centrum Wawy miałem przez kilkanaście ładnych lat i mi się opatrzył, a w wątpliwość podaję jego estetykę co najwyżej – człowiek za często mija, to przestaje zauważać…

Dodaj komentarz